Biuro prasowe
O nas w prasie
Red Hat w administracji publicznej - Na równych prawach
Red Hat w administracji publicznej - Na równych prawach
Partnerzy Red Hata, którzy staną do przetargów organizowanych przez administrację publiczną, będą mogli oferować pakiet złożony z systemu operacyjnego Red Hat i aplikacji biurowej Lotus – wynika z porozumienia zawartego między Red Hatem i IBM-em.
Na początku marca Polskę odwiedził James Whitehurst, CEO & Pre-sident Red Hata. Szef firmy ofiarował polskim szkołom 640 licencji systemu operacyjnego Red Hat – 600 wersji dla stacji roboczych i 40 serwerowych. W trakcie wizyty w naszym kraju Whitehurst spotkał się z przedstawicielami polskiego rządu. Rozmowy dotyczyły wykorzystania systemów open source, zwłaszcza Red Hat, w polskich urzędach.
Wizyta zbiegła się niemal w czasie z utworzeniem konsorcjum przez Red Hata i IBM. Firmy chcą sprzedawać administracji pakiet programowy złożony z systemu operacyjnego Red Hat i oprogramowania Lotus. W praktyce oznacza to, że partnerzy LX i B2B (autoryzowani dystrybutorzy Red Hata), którzy będą uczestniczyli w przetargach, będą mogli oferować polskim urzędom pakiet złożony z systemu operacyjnego Red Hat i pakietu biurowego Lotus Symphony IBM-u. To duża zmiana. Dotychczas w przetargach oferowali tylko system operacyjny Red Hat i oprogramowanie JBOSS.
Niezależnie od wspólnego z IBM-em projektu Red Hat samodzielnie stara się o zwiększenie udziałów na rynku przedsiębiorstw. Amerykański koncern chce sprzedawać naszym firmom zarówno oprogramowanie serwerowe, jak i przeznaczone do pecetów.
Pakiet dla urzędu
Obecnie dopracowywane są ostatnie szczegóły wspólnego przedsięwzięcia, dlatego z obu firm, tj. Red Hata i IBM-u, płyną dość skąpe informacje. Na przykład z polskiego przedstawicielstwa IBM-u otrzymaliśmy tylko komunikat w języku angielskim, w którym nie ma ani słowa o rynku polskim (porozumienie dotyczy Austrii, Polski i Rosji). Niewiele więcej dowiedzieliśmy się od dystrybutorów. Dariusz Falkowski, Sales Department Manager w LX, powiedział nam tylko, że to jego firma była pomysłodawcą stworzenia pakietu składającego się z systemu operacyjnego Red Hat i oprogramowania biurowego IBM, a przedstawiciele LX od dawna prowadzili negocjacje zarówno z IBM-em, jak i z VDEL-em. Nie wiadomo, jaki będzie podział funkcji między dwóch autoryzowanych dystrybutorów Red Hata w Polsce, czyli B2B i LX. Dariusz Falkowski twierdzi, że LX jest wyłącznym dystrybutorem pakietu w Polsce. B2B nie komentuje tej wypowiedzi.
Na razie przedstawiciele tych firm uchylają się od odpowiedzi, ilu partnerów będzie stawało do przetargów oraz ile tych przetargów się odbędzie. Nie wiadomo też, czy partnerzy będą oferowali tylko pakiet oprogramowania, czy też pakiet razem z komputerem. Z pierwszych informacji umieszczonych w Internecie wynikało bowiem, że komputery miał dostarczyć VDEL – europejski partner Red Hata. Jednak przedstawiciele tej firmy stanowczo temu zaprzeczają.
– To nieprawda – mówi Mirosław Muszyński, Account Manager z VDEL-a. – Nasze wsparcie ograniczymy tylko do dystrybutorów. Sprzętu na pewno nie dostarczymy. Partnerzy będą oferowali komputery w zależności od przetargu. Innymi słowy, jeśli w specyfikacji przetargowej znajdzie się zapis zobowiązujący firmę wdrożeniową do dostarczenia komputerów, wtedy integrator będzie musiał poradzić sobie z tym samodzielnie.
W podobnym tonie wypowiada się Dariusz Falkowski, który twierdzi, że pakiet mogą sprzedawać wszyscy integratorzy i dostawcy komputerów.
Mimo że wspólny projekt jest jeszcze w powijakach, to rynek już potraktował go jako kolejny krok Red Hata, który ma wzmocnić pozycję software’owej firmy w segmencie polskiej administracji publicznej. Dystrybutorzy wcale się tego nie wypierają. Jak powiedział nam Jerzy Baranowski, prezes zarządu B2B, niedawno jego firma sprzedała sektorowi rządowemu, we współpracy z Comarchem, 100 licencji serwerowej wersji systemu operacyjnego Red Hat.
– W najbliższym czasie zostanie rozstrzygnięty kolejny duży przetarg – mówi Jerzy Baranowski. – Jeśli uda się nam go wygrać, wtedy dostarczymy kolejnych kilkaset licencji serwerowych. Do końca roku planujemy sprzedaż sektorowi rządowemu licencji na 1000 serwerów Red Hat. Uważam, że pakiet Lotus i system Red Hat mogą w ciągu kilku lat radykalnie zmienić sytuację na rynku. Jest duża szansa, że Linux pojawi się w urzędach jako rozwiązanie tańsze i stabilniejsze niż systemy zamknięte. Skorzystają też na tym resellerzy.
Jerzy Baranowski liczy, że z roku na rok sprzedaż systemów open source jednostkom administracji będzie rosnąć. Jego zdaniem w polskim rządzie jest wiele osób, które nie tylko zdają sobie sprawy z zalet systemów typu open source, ale też same ich używają. Zdaniem szefa B2B powodzenie wspólnego przedsięwzięcia Red Hata i IBM-u będzie w dużej mierze uzależnione od tego, czy systemy open source będą traktowane przez polskich urzędników tak samo jak oprogramowanie zamknięte.
Podobnie mówi Mirosław Muszyński, który uważa, że dotychczas administracja preferowała inne rozwiązania.
– Moim zdaniem urzędnicy faworyzują systemy zamknięte, bo są dobrze wypromowane – mówi.
Jerzy Baranowski liczy, że ta sytuacja szybko się zmieni.
– Ostatnie spotkanie Jamesa Whitehursta z przedstawicielami naszego rządu daje powody do optymizmu – mówi. – Jestem przekonany, że dla Linuksa wieją teraz coraz pomyślniejsze wiatry.
Szef B2B nie obawia się, że zmiana ekipy rządowej pokrzyżuje plany ekspansji Linuksa w sektorze publicznym.
– Administracja kupuje nasze rozwiązania ze względu na ich wysoką jakość – mówi Jerzy Baranowski. – Aplikacje open source są bardziej stabilne niż rozwiązania zamknięte.
Dla przedsiębiorstw
James Whitehurst chce, aby jego firma odgrywała coraz istotniejszą rolę także na rynku przedsiębiorstw. Red Hat chce sprzedawać w Polsce zarówno wersje serwerowe systemu operacyjnego, jak przeznaczone do desktopów. Firma nie będzie sprzedawała systemu Red Hat użytkownikom końcowym.
– Użytkownicy indywidualni mogą korzystać z systemu operacyjnego Fedora, który można ściągać z naszej strony internetowej – mówi szef Red Hata.
Jerzy Baranowski szacuje, że w Polsce Fedory używa około 10 tys. osób. Amerykanie obiecują, że będą wspierali polskich twórców aplikacji typu open source.
– Producent będzie finansował najlepszych twórców oprogramowania – mówi Jerzy Baranowski. – Niestety, nie mogę ujawnić szczegółów, bo rozmowy na ten temat jeszcze trwają. Będą też konkursy z nagrodami.
Andrzej Janikowski
andrzej.janikowski (at) crn.pl
CRN. Artykuł opublikowany w numerze 08/2008 (257) na stronie 40 w dziale "VARBUSINESS".
- RH423 Warszawa
maja 21, 2012(09:00) - maja 24, 2012 (10:00) - RHS333
maja 21, 2012(09:00) - maja 24, 2012 (09:00) - JB336 Warszawa/Kraków
maja 21, 2012(10:00) - maja 24, 2012 (10:00) - RH255 Warszawa
maja 21, 2012(10:00) - maja 25, 2012 (10:00) - EX300 Warszawa/Kraków
maja 25, 2012 (10:00 - 11:00)





