Friday, 18 May, 2012
B2B Sp. z o.o.
12 632 97 65
Polish (Poland)English (United Kingdom)
   
Text Size

Kryzys pomaga linuxowi i open source

Gazeta wyborcza - 3 czerwca 2010
Jerzy Baranowski: Kryzys pomaga Linuxowi i Open Source

Niektórzy mówią, że open source to komunizm w najczystszej postaci, ale tu jest miejsce i na komunizm i na kapitalizm. Te dwa systemy tu koegzystują. Ta idea wywróci całkowicie cały rynek informatyczny. Microsoft już dziś w wielu miejscach nie ma szans - mówi Jerzy Baranowski, prezes zarządu firmy B2B, która jest jedynym dystrybutorem produktów Red Hata w Polsce.

Mirosław Bartołd: Czym jest open source?


Jerzy Baranowski: Przede wszystkim open source (z ang. otwarte źródło) nie oznacza wcale darmowego oprogramowania. Lwia część takich programów rozprowadzana jest za darmo, ale nie wszystkie.

To co jest kluczem open source'owych programów to licencja GNU GPL. Licencję tę wyróżniają 3 cechy. Po pierwsze, jeśli ktoś jest legalnym posiadaczem takiego oprogramowania, to ma zagwarantowany darmowy dostęp do kodu źródłowego, czyli serca programu. W przypadku darmowych programów, legalnym użytkownikiem może być każdy. W przypadku programów komercyjnych wystarczy mieć jeden egzemplarz.

Po drugie, kod ten można legalnie modyfikować. Producenci oprogramowania zamkniętego zazwyczaj zabraniają nie tylko modyfikacji, ale nawet nie pozwalają na próbę odczytania kodu źródłowego.

Po trzecie, dzięki tym modyfikacjom można tworzyć nowe programy, które będą albo płatne, albo bezpłatne, bez względu na to, czy kod, z którego korzystaliśmy, był komercyjny czy nie.

Jak wygląda proces tworzenia oprogramowania w firmie Red Hat?


To co dostarcza Red Hat to jest jądro Linuxa plus różne dodatkowe programy: biurowe, pocztowe, serwery itd. Tak obudowane jądro nazywa się dystrybucją Linuxa.

My jesteśmy właścicielem m.in. takich dystrybucji jak Fedora i JBoss.org, które są darmowe. Miliony użytkowników na świecie korzysta z nich z darmo i w pełni legalnie. Od tych użytkowników zbieramy informacje o tym, co trzeba poprawić, aby ten system był lepszy. Te propozycje, które uznamy za ciekawe służą do dalszego poprawiania Fedory. W ten sposób Fedora przeistacza się w komercyjny Red Hat Enterprise Linux, a projekt JBoss.org zmienia się w komercyjny JBoss.com. To są już produkty skierowane do firm, które płacą za profesjonalny serwis.

Chodzi więc przede wszystkim o to, żeby zebrać wszystkie pomysły i projekty rozsiane po całym świecie i wprowadzić je w taki sposób, żeby końcowy produkt był stabilny i bezpieczny.

Dlaczego ludzie włączają się w rozbudowę programu, mimo, że sami na tym nie zarobią?


Bo Linux jest sexy. Fajnie jest patrzeć na swój produkt używany przez innych ludzi, którzy mogą go dalej rozwijać. Fajnie jest też samemu ulepszać programy napisane przez innych. Kiedyś była to tylko zabawa dla ludzi, kojarzonych z wyciągniętym swetrem. Dziś ci ludzie chodzą już w garniturach.

Na czym polega przewaga otwartego oprogramowania nad zamkniętym?


W przypadku systemów zamkniętych zazwyczaj jest tak, że spotykają się rzesze speców od IT i od marketingu, a następnie zastanawiają się czego użytkownik może potrzebować.

W ten sposób powstaje np. popularne oprogramowanie z charakterystycznym spinaczem, który ma dziesięć funkcji, normalnie użytkownikowi niepotrzebnych, zaciemniających tylko obraz.

Oprogramowanie otwarte zaś nie jest tworzone przez marketingowców, ale przez samych użytkowników, którzy najlepiej wiedzą czego potrzebują. Zwykli ludzie z wiedzą informatyczną testują nowe oprogramowanie na zwykłym sprzęcie, w różnych konfiguracjach. Nawet najlepsza firma nie jest w stanie tylu konfiguracji odtworzyć, bo z reguły ma bardzo dobry sprzęt, a więc u nich systemy operacyjne zawsze będą działać dobrze.

Poza tym ci, którzy pracują np. na darmowym programie Open Office nie mają problemu z kompatybilnością, tzn., że nie ma takich plików, których Open Office nie otworzy. Takie problemy mają ludzie, używający zamkniętego Microsoft Office.

Ile dziś może być warta marka Fedora?


Trudno jest to określić, ale myślę, że znacznie więcej niż 10 mln dol. Ale to jest bez znaczenia, bo licencja GNU GPL jest licencją "wirusową". Jej nigdy nikt nie będzie mógł zamknąć, w związku z tym firmy Red Hat np. praktycznie nie można kupić. Jeśli ktoś kupiłby tę firmę, to następnego dnia byli właściciele otworzą nową, która będzie się nazywała np. Pink Hat i będzie robiła dokładnie to samo. Dlatego nawet najbogatsze koncerny nie mogą nas kupić, bo za sekundę to samo powstanie w innym miejscu.

Skoro tego typu firmy są praktycznie nie do kupienia, a produkty tworzone są de facto przez społeczności za darmo, to jakie jest miejsce open source w kapitalizmie?

Niektórzy mówią, że to komunizm w najczystszej postaci, ale tu jest miejsce i na komunizm i na kapitalizm. Te dwa systemy tu koegzystują, a nawet więcej, bo się wzajemnie wspierają.

Ta idea wywróci całkowicie cały rynek informatyczny. Siła filozofii rozwoju oprogramowania jest tak duża, że w większości miejsc zamknięte oprogramowanie będzie całkowicie wyparte. Według szacunków Gartnera do 2011 r. co najmniej 80 proc. wszystkich komercyjnych programów będzie się opierać na open source'owych rozwiązaniach.

Ponadto producenci zamkniętego oprogramowania borykają się dziś z problemem piractwa. OS jest naturalną alternatywą dla płatnych programów.

Microsoft nie będzie miał szans?

Już dziś w wielu miejscach nie ma szans. Ale open source to problem nie tylko Microsoftu, ale też takich firm jak Oracle, które czują ogromną presję ze strony OS. W przypadku serwerów np. od dawna liderem jest otwarty Apache. Jeśli zaś chodzi o prywatnych użytkowników, to przykłady można mnożyć: przeglądarka Firefox, której w Polsce używa już ponad połowa użytkowników, oprogramowanie w telefonach komórkowych (np. system operacyjny Symbian w telefonach Nokii, Android w Samsungach, HTC oraz telefonach G1, G2), systemy obsługujące DVD i sprzęt AGD. Mamy też sterowniki np. kart graficznych, które - jestem przekonany - niedługo będą lepsze od komercyjnych. Przecież nad OS pracuje znacznie więcej ludzi niż nad programami zamkniętymi.

Jak Red Hat poradził sobie z kryzysem?

Nam kryzys pomógł. Dopóki firmy miały dostatek pieniędzy, to je wydawały. Gdy budżety zaczęły się zmniejszać, a wymagania IT rosły, to w sposób naturalny zaczęły się poszukiwania alternatywy, która za te same pieniądze da tę samą lub lepszą wydajność. Naturalnym wyborem stał się OS

Dlaczego Open Source jest tańszy?


W przypadku programów zamkniętych płaci się za licencję i - z reguły - za wsparcie. U nas jest jedynie opłata za wsparcie techniczne, bo licencja jest publiczna.

Poza tym OS daje wolność wyboru. Firmy produkujące programy zamknięte dążą do tego, żeby sprzedać klientowi aplikacje, które będą działać tylko z innymi produktami tej samej firmy. W przypadku Linuxa jest wiele dystrybucji i klient zawsze może go zmienić, a aplikacje i tak będą z nim współpracować. To wymusza dodatkową konkurencję, także cenową.

Jest jeszcze jedna kwestia: np. gotowe oprogramowanie Open Source, które działa już np. na zachodzie można bardzo łatwo, a zatem niskim kosztem, dostosować dla polskiego użytkownika. W dodatku praktycznie bez pytania i specjalnych wymogów formalnych czy prawnych. Dlatego właśnie programy OS są tańsze.

Jakie plany na przyszłość?

Niewątpliwe jedną z najciekawszych technologii, która przyniesie nam duże zyski a użytkownikom jeszcze większe oszczędności jest wirtualizacja desktopów (komputerów biurkowych). W dużym skrócie można powiedzieć, że wszystkie nasze programy i dane są przechowywane na serwerach. Użytkownik za pomocą słabego komputera (a więc także tańszego sprzętu) łączy się z serwerem, który uruchamia wirtualny desktop, uruchamia programy, wszystkie obliczenia są wykonywane na serwerze a wyniki w formie gotowego obrazu odsyłane są na nasz komputer. To przyspiesza pracę systemu, bo serwery mają większą moc obliczeniową, większą wydajność. Aktualnie prowadzimy kilkanaście takich projektów w firmach i w sektorze publicznym. Ich zakończenie uruchomi prawie 100 000 desktopów opartych na Open Source. To dopiero będzie rewolucja.
wyborcza.biz 03.06.2010
Mirosław Bartołd

Giełda NYSE

1 RHT 53.53
-0.95 (-1.74%)
2 MSFT 29.27
-0.45 (-1.51%)
3 DOW 12,369.38
-73.11 (-0.59%)

Nowa witryna !

Sprawdź naszą nową witrynę produktową

eXo Platform

Login